Cześć:)
Przeglądając Wasze blogi zauważyłam, że wszystkie przywołujecie wiosnę. Nie rozumiem dlaczego wszyscy tak bardzo nie lubią zimy...no może nie wszyscy, bo dla mnie zima jest ulubioną porą roku :) Zdecydowanie wole marznąć niż zalewać się potem. Dlatego zimo, proszę zostań jeszcze z nami :D
Całkiem niedawno zaczęłam swoją przygodę z eyelinerem. Początkowo zastanawiałam się czy czarna kreska będzie mi pasować, ale stwierdziłam, że nie będę gdybać tylko przekonam się na własnej powiece.
Mój pierwszy wybór padł na Wibo - tani i przez większość zachwalany. Początkowo operowanie tym cienkim pędzelkiem było dla mnie ogromnym wyzwaniem. Oglądałam mnóstwo poradników, w których to niejednokrotnie padało hasło 'ćwiczenie czyni mistrza'. I coś w tym jest... chociaż mistrzem nie jestem, widzę, że za każdym razem kreska jest ładniejsza. Wracając do pędzelka - mimo moich obaw łatwo zrobić nim precyzyjną kreskę, zarówno cienką jak i grubą. Eyeliner nie odbija się, szybko schnie, jest trwały no i najważniejsze - jest czarny, a nie czarno podobny. Nie jest wodoodporny, więc wystarczy lekkie łzawienie oczu i wszystko się psuje.
Po jakimś czasie stwierdziłam, że muszę spróbować eyelinera w pisaka. Na moje nieszczęście wybór padł na ten wodoodporny z Essence. Trafiłam akurat na jakąś zniżkę na wybrane produkty essence i zapłaciłam za niego około 9zł. Oczywiście moje pierwsze wrażenie to było jedno wielkie wow! Operowanie pisakiem było o niebo łatwiejsze. Radość ta minęła już przy drugim użyciu, kiedy zaczął on się trochę wyginać i zostawiać nie czarny, a szary kolor. Co gorsze, w niektórych miejscach na powiece po prostu nie chciał malować. Jako że jest wodoodporny to trochę męczyłam się z jego szybkim zmyciem (mleczko do demakijażu z biedronki średnio sobie z tym radzi). Zdecydowanie nie polecam.
Kolejny eyeliner dostałam od koleżanki (essence, I ♥ style). Chociaż w sumie jest to 2w1. Napis na opakowaniu wskazuje, że jest to zarówno pudrowy eyeliner jak i cień do powiek. Rolę pędzelka pełni tu elastyczna gąbeczka. Ciężko robiło mi się nią cienką kreskę i w sumie to nic estetycznego tym eyelinerem nie zdziała się. Może się odbijać. Kolor z czasem blednie. A przy zmywaniu - jedna wielka panda na oku. Jako cienia nie sprawdzałam.
A tak prezentują się na ręce (od lewej: essence wodoodporny, wibo, essence I ♥ style):




