Cześć!
Dzisiaj chciałabym Wam opisać coś, co nie ma żadnego związku z kosmetykami. Mam nadzieję, że mój błąd i moja głupota ustrzeże Was przed tym, co przydarzyło mi się we wtorek 5.03.2013r.
W oczekiwaniu na zajęcia siedziałam na korytarzu i grałam sobie na telefonie. W pobliżu mnie kręcił się chłopak (wysoki, szczupły, ciemnobrązowe włosy, kilku dniowy zarost + wąs) i rozmawiał przez telefon. Po jakimś czasie podszedł do mnie i zapytał się, czy mógłby na minutkę zadzwonić, bo jego telefon się rozładował. A ja (głupia, naiwna, proszę tu użyć wszystkich innych okropnych epitetów) zgodziłam się. Cały czas rozmawiał w pobliżu mnie. Cały czas na niego patrzyłam. Niestety, po chwili usiadła obok mnie koleżanka i dosłownie na chwilę się do niej odwróciłam, a on w tym czasie uciekł wraz z moim nowym telefonem.
Wiem, że zrobiłam źle, że w ogóle w tym momencie nie myślałam racjonalnie. Ponoć człowiek uczy się na błędach... mnie przyszło się uczyć na własnych, dlatego apeluje do wszystkich osób, także tych spoza Poznania - bądźcie czujni!
Wczoraj (dzięki fejsbukowi) nawiązałam kontakt z dwoma dziewczynami, które zostały dokładnie w ten sam sposób oszukane. Na tej podstawie przypuszczam, że złodziej jest już seryjnym złodziejem, z wypracowaną metodą oszukiwania, a co za tym idzie - telefonu się nie odzyska, a złodzieja tak szybko się nie znajdzie.
Źródło obrazka: http://www.trybunalscy.pl/node/2566

Współczuję sytuacji :(
OdpowiedzUsuńTelefon telefonem ciesz się że tobie nic nie zrobił..
OdpowiedzUsuńZgłoś/cie to na Policję. Może więcej osób nie okradnie z telefonu.
OdpowiedzUsuń